Kochany pamiętniczku, kim ja jestem?

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×

Najgorzej jest pisać o sobie. Często postrzegane jest to jako samouwielbienie, egocentryzm oraz zwykłą głupotę i brak kreatywności. Jednak z drugiej strony to, kim jestem, kształtuje to jak piszę, o czym piszę oraz…dla kogo piszę!

Ludzie kochają się w cyferkach, bez nich nie istniejesz. Mam swój numer PESEL (w zasadzie od niedawna, bo przez ukochany urząd przez 17 lat żyłam z niepoprawnym numerem), numer telefonu i wszystkie niezbędne do formalnego funkcjonowania cyferki, które rzekomo wyróżniają nas spośród innych. Mam też wspaniałą rodzinę, cudownych przyjaciół i świetnych znajomych.

To z kim się zadajemy również kształtuje to, kim jesteśmy.  Często są to po prostu maski, które nakładamy na twarz, którą znamy tylko sami. Czasem jednak przychodzi taki dzień, że bez obawy odsłaniamy swój uśmiech albo łzą rozmiękczamy skorupę. Łzy nie są przecież symbolem słabości, są oznaką tego, że serce nie wyschło. Dlatego nawet i ja płaczę.

 

Zawsze jestem gotowa się uczyć, nawet na własnych błędach. Czasem tylko nie lubię by mnie uczono.  Nie śmieję się z czyjejś oryginalności (o ile nie trąca ona o głupotę), bo ta osoba śmiać się może z innych. Dlaczego? Bo są tacy sami.

Nie jestem oryginalna. Mam przeciętne brązowe włosy i nijakie oczy. Nie piszę jak Myśliwski, daleko mi do Szymborskiej. Na Nobla nie mogę liczyć, Oscara nie zdobędę. Nie jestem nietypowa ale jestem jedyna w swoim rodzaju. Tak jak każdy inny człowiek.

pe8riye

 

www.tumblr.com

Jestem dumna z tego skąd pochodzę. Szanuję tradycje, dbam o język. Nie palę tęczy, nie chodzę w paradach równości. Mam jedną zasadę: jeśli ktoś szanuje mnie, szanuję i jego. Jeśli ktoś darzy mnie pogardą: jest mi to obojętne.

Nie jestem też idealistką, bo widzę wady. Czy je zwalczam? Na swój sposób. Nie zmieniam świata, nie jestem polityczną aktywistką, nie walczę o życie wielorybów.  Wszystko postrzegam na swój sposób. Filozoficzno-ironiczny. Bo taka też jestem, dość ciężka do zdefiniowania. Czasem prowadzę ze sobą długie rozmowy i równie często sama siebie nie rozumiem. To oznaka normalności czy skrajnej głupoty? Nie wiem, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

10521068_676010642487771_29321448030142224_n

www.supernatural.com.pl

Jestem zdania, że najważniejszą rzeczą w życiu jest miłość. I jest to rzecz, o którą warto walczyć. Co najbardziej kocham? To proste-życie.  Im więcej go widzę, tym mniej rzeczy jestem pewna.

Nie tańczę, nie śpiewam, nie gram, czasem sobie piszę. Czasem wyjdę do ludzi, ot tak żeby nie zapomnieć jak być człowiekiem. Lubię poznawać nowe twarze, chociaż nie do końca je potem pamiętam. Nie płaczę na filmach, nie trawię komedii romantycznych. Nie chodzę na szpilkach, nie ubieram się u Prady, jak ten diabeł. Po prostu istnieję. Chodzę, oddycham, myślę. Ogólne funkcje życiowe. Po prostu jestem.

Jestem Ewa. I dobrze mi ze sobą.

 

 

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×
10 comments on “Kochany pamiętniczku, kim ja jestem?
  1. Naprawdę żyłaś tyle lat z nieprawidłowym PESEL’EM? :) post niezwykle prawdziwy, taka ironiczna osobowość woja jest świetna, nie zmieniaj się NIGDY. Fajna z Ciebie babka, a tym postem udowadniasz, że masz hektolitry oleju w głowie, o.

  2. Wszystko co napisałaś jest oznaką najnormalniejszej normalności, ale zdanie sobie sprawy z faktu, że lubi się siebie bez retuszowania to już jest coś…
    Prada jest przereklamowana, trampki od szpilek wygodniejsze…
    Makijaż ma to do siebie , że zawsze trzeba go zmyć lub poprawić, naturalność brązowych włosów obroni się sama :) Wiesz jak ciężko utrzymać ogień rudy na głowie? Dobrze że nie wiesz…Spędzając czas na fotelu u fryzjerki która zastępuje lokalne radio, takie co to nie da się go wyłączyć, zatapia mnie w myślach, że niby to robię dla siebie, niby lubię te wiewiórcze kolory, niby kiwam głową tak tak tak , żeby nie było ze ignoruję…ale moje myszowate kolory i tak w końcu wyłażą na wierzch… :)
    Tak jak upodobanie do ciszy, co nie jest oznaka alienacji a mojej osobistej potrzeby pobycia ze sobą, bo tak…ja siebie polubiłam całkiem niedawno dopiero..i bardzo żałuje że tak późno..
    Powodzenia :)

  3. Czasem gadam sam do siebie, mało tego potrafię się pokłócić sam ze sobą. Zaliczam sam siebie do grupy ludzi normalnych-alternatywnie (czyt. zdrowo nienormalnych). Jestem zdania, że na szacunek trzeba sobie ciężko zapracować, a efekt może być wspaniały. Z natury jestem ekstremistą, wszystko podkręcam na 11. Wyznaję proste zasady – jeśli kochać to księżniczki, jeśli kraść to diamenty, jeśli siedzieć to do końca życia. Gdy baluję to do świtu, gdy kocham to na zabój, gdy tańczę – nie tańczę! Mało mówię szybko chodzę i lubię sobie wypić. Cześć Ewa! Jestem Paweł – miło mi Cię poznać ! ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×