Ludzie chcą usłyszeć wieści złe

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×

 

Jednak czasami lubię mieć bloga, bo mogę się trochę wyżalić. I chociaż czasami staram się oddzielić prywatę od..no nie prywaty to dzisiaj trochę Wam opowiem.

Jak pewnie wiecie, pracuję jako animator przyjęć dziecięcych. Uwielbiam tę pracę, kocham kontakt z dziećmi, mam wspaniałą ekipę w pracy i, pozbywając się fałszywej skromności, jestem w niej całkiem dobra.

Ale jestem też głupia i wpisałam nazwę mojego placu zabaw w internecie. I znalazłam kilka opinii, z przedziału czasowego raczej „przed dinozaurami” (a już na pewno przed okresem w jakim przyszło mi pracować). Nie było ich dużo, śmieszyło mnie to, co nie podobało się innym, a było zgodne z regulaminem.  Była jednak jedna opinia, która spowodowała, że…no trochę mi się przykro zrobiło i miałam nawet taką chwilę, że pomyślałam o zwolnieniu.

O co chodzi? O komentarz, gdzie pani organizująca u nas urodziny zarzuca brak zainteresowania animatorki, zabawę nieprzystosowaną do wieku dziecka, że animatora i obsługi na placu nie było w ogóle i w ogóle chuj i dupa i kamieni kupa.

Zabolało. Nie dlatego, że ktoś SKRYTYKOWAŁ, a dlatego, że moja pamięć, choć zawodzi najczęściej wtedy, kiedy trzeba, doskonale pamięta te urodziny (ze względu na hmm…specyficzne wymagania matki) i…nie mam sobie absolutnie nic do zarzucenia. A dodam, że wobec siebie bywam bardziej krytyczna niż wobec innych.

Za to do zachowania matki już mam pewne obiekcje. Nie powinnam się przejmować, bo jej opinia była kompletnie wyssana z palca, wywnioskować z niej można, że powinnam spuścić się na linie z sufitu na statku kosmicznym, dokładać ze swoich pieniędzy na jej poczęstunek i (mimo wyraźnego niezadowolenia dzieci) przez 2h zmuszać ich do wspólnej zabawy (proszę Was, które dziecko woli bawić się z animatorką całe przyjęcie niż skakać na trampolinach, wspinać się, nurkować w kulkach)

Było i jest mi wciąż trochę przykro. Najbardziej dlatego, że ten jeden komentarz, pojedyncza opinia zagłuszyła w mojej głowie setki dziecięcych buziaków, dziesiątki razy słyszane „chcę z panią zamieszkać” i komentarzy rodziców: „było REWELACYJNIE”.

Tak to już jest, że czasem za bardzo się przejmujemy tym, co słyszymy od smutnych, sfrustrowanych ludzi, którzy nas nie doceniają. Którzy na uprzejme „mam nadzieję, że się podobało”, odpowiadają „MOŻE BYĆ, NAJWAŻNIEJSZE ŻE DZIECIOM TAK” (a komu innemu miało się do cholery podobać).

Chciałabym umieć się wyłączyć, zapomnieć o takich pierdołach, ale nie umiem. Jestem głupia, zdaję sobie z tego sprawę.

A ludzie chcą usłyszeć wieści złe, napisać. O tych dobrych rzadko się pamięta. Uśmiech wisi w powietrzu przez chwilę, ale ta mała igła, wbijana niezwykle rzadko, tkwi bardzo długo.

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io Made with Flare More Info'> 0 Flares ×
,,
One comment on “Ludzie chcą usłyszeć wieści złe

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×